Od momentu gdy pokazano projekt przebudowy ul. Dąbrowskiego zadawaliśmy pytanie o połączenie rowerowe. W trakcie trwania budowy zwracaliśmy uwagę na pewien mankament. Jak sobie radzić na tym skrzyżowaniu? 

 Już w fazie projektu zwracaliśmy uwagę na dziwne zakończenie się drogi dla rowerów wzdłuż ul. Dąbrowskiego na skrzyżowaniu z Rzgowską. 

Ponawialiśmy pytania w trakcie trwania prac (kliknij - w osobny artykuł). 

Dziś, kiedy na dawne trasy wróciły tramwaje, a na drogach dla rowerów pojawiły się piktogramy, czas wyjaśnić jak według projektantów należy wykonać manewr skrętu z Rzgowskiej w kierunku drogi dla rowerów wzdłuż Dąbrowskiego. 

Mamy dwie opcje. Korzystając z tego, że droga dla rowerów nie jest wzdłuż ulicy, oba są legalne i możliwe do wykonania.
(Najedź myszą na poniższą fotografię)

Rzgowska Dabrowskiego 01

1) Żółty wariant wymagać będzie od nas oczekiwania na zielone światło. 
2) Pomarańczowy dla mniej bojaźliwych, do wykonania w ruchu ogólnym - wraz z innymi pojazdami. 

Pierwszy wariant wykonuje się w taki oto sposób jak na poniższym filmie

Dalsza jazda w kierunku wschodnim odbywa się już po wyasfaltowanych alejkach parkowych. 
Dabrowskiego piktogramy

Problematyczny jest manewr polegający na wyjechaniu z drogi dla rowerów na południe. 
Rzgowska Dabrowskiego 03
Przy obu wariantach należy zwrócić uwagę na przecinające nasz tor jazdy torowiska tramwajowe, które trzeba przecinać pod odpowiednim kątem. O ile nie chcemy zaliczyć spektakularnego upadku na środku skrzyżowania ;) Żółty wariant jest wymuszony wysokością peronu przystankowego (przystanek wiedeński), którego wysokość liczy ok 40 cm.  Wymaga od nas także ostrego skrętu w dwóch miejscach i szczególnej uwagi na pieszych oraz rowerzystów jadących w przeciwnym kierunku. Widoczność ogranicza narożna kamienica.