Łodzianie w głosowaniu na budżet obywatelski wybrali wymalowanie śluz rowerowych. ZDiT obiecywał ich utworzenie, ale obietnicy znowu nie dotrzymał. Termin realizacji odsuwa o kilkadziesiąt miesięcy!

W zeszłorocznym budżecie obywatelskim łodzianie zagłosowali za utworzeniem śluz rowerowych na 10 skrzyżowaniach Śródmieścia. Nieoczekiwanie tak banalny w swej prostocie projekt (wymalowanie farbą specjalnego miejsca na jezdni) napotkał szereg przeszkód ze strony Zarządu Dróg i Transportu. W swoim wykręcaniu się od realizacji ZDiT posunął się nawet do okłamania radnego piszącego w tej sprawie interpelację.

Problemy od samego początku
Śluza rowerowa na wlocie placu Jana Pawła II we WrocławiuŚluza rowerowa na wlocie placu Jana Pawła II we WrocławiuProjekt śluz rowerowych był jednym z wielu na Śródmieściu. Od początku jednak powodował trochę kłopotów. Pomimo pozytywnej opinii Zarządu Dróg i Transportu okazało się, że niektóre propozycje kolidowały z przebudową trasy W-Z, więc trzeba było ponownie uzgodnić skrzyżowania. Podczas rozmowy z pomysłodawcą i środowiskiem rowerowym, w ZDiT uzgodniona została alternatywna lista skrzyżowań. Niestety, nie obyło się bez problemów. Na większości skrzyżowań Śródmieścia nie można wymalować śluz, ponieważ kolidowałyby one z pętlami indukcyjnymi.

Śluzy mogą być wymalowane od samego przejścia dla pieszych, aż do linii warunkowego zatrzymania się, jak robi się to w innych polskich miastach. Aby jednak rowerzyści nie musieli się wyginać, aby widzieć sygnalizatory - miały zostać zamocowane dodatkowe, mniejsze, widoczne dla rowerzystów. Dla poprawiania widoczności śluza miały być pomalowana na czerwono.

Wbrew planom - mniej śluz
Początkowo miało być 10 skrzyżowań i ok 40 śluz (kliknij aby zobaczyć na których skrzyżowaniach). Z powodu problemów z pętlami, oraz wysokiej ceny za malowanie, w śluzy wyposażonych miało być tylko 9 skrzyżowań, a śluz w sumie miało być 11. Tak przynajmniej zarządca drogi komunikował w marcu tego roku. Ale jak się okazuje nawet tych deklaracji ZDiT nie miał zamiaru dotrzymać.

Radny dopytuje o śluzy Sprawą niemalowania śluz dla rowerów zainteresował się radny Tomasz Kacprzak. W połowie września 2014 roku zapytał w interpelacji, kiedy nastąpi realizacja tego projektu BO? Odpowiedź jaką otrzymał, wydawać by się mogło powinna być już ostateczną. ZDiT w osobie dyrektora zapewniał, że upora się z malowaniem śluz najdalej do końca października 2014 roku...

ZDiT odwołuje deklaracje
3 listopada 2014 roku wnioskodawca projektu Michał Adamus otrzymuje maila ze ZDiT, w którym czytamy: "Zarząd Dróg i Transportu nie może zrealizować przedmiotowego zadania w bieżącym roku. Decyzja podyktowana jest bardzo dużym natężeniem prac inwestycyjnych na ulicach m. in. na terenie Śródmieścia. Zmiany w organizacji ruchu związane z realizacja zadania bardzo niekorzystnie wpłynęłyby na ruch drogowy w centrum miasta.
Jednocześnie informuję, że Zarząd planuje realizację zadania po zakończeniu przebudowy Trasy W-Z. Zadanie zostanie zrealizowane ze środków ZDiT." Adamus nie kryje rozczarowania: "Szkoda, bo ZDiT pokazał środkowy palec nie tylko mnie, ale znacznej części łodzian, z tego co pamiętam prawie 700 osób zagłosowało na ten wniosek. Dziwi też fakt, że zwleka się tyle z pracami, które można przeprowadzić w jedną noc, no ale cóż... gdy ktoś chce szuka sposobu, gdy nie chce - powodu".

O komentarz poprosiliśmy także radnego Kacprzaka, którego ZDiT oszukał w odpowiedzi na interpelację: "Śluzy rowerowe są bardzo ważnym elementem poprawiającym bezpieczeństwo rowerzystów. Malowanie było planowane na październik. Jutro sprawdzę czemu nie zostało to jeszcze zrobione. Mam nadzieje, ze zobaczymy je jak najszybciej."

Sprawy nie chce komentować wiceprzewodniczący komisji Rady Miejskiej w Łodzi do spraw budżetu obywatelskiego Paweł Bliźniuk. Ale zapewnia, że sprawy nie pozostawi bez wyjaśnienia: "W środę mamy sesję, wtedy będzie okazja wyjaśnić temat."

Komentarz
Jak widać ZDiT to taka jednostka w mieście, która za nic ma zdanie łodzian, za nic ma też pewne własne ustalenia. Nie widzi też nic dziwnego w tym, aby przy okazji okłamać radnego RM oraz łamać postanowienia budżetu obywatelskiego. Bo sam fakt, że ZDiT żongluje argumentami wedle własnych potrzeb, nie powinno już nikogo dziwić. Okazuje się, że realizacja trasy W-Z jest świetną wymówką aby nie robić nic więcej. Szkoda tym większa, że w ramach trasy W-Z zmienianych jest około 200 skrzyżowań, które bezpowrotnie utracą szansę na wyznaczenie na nich rowerowych śluz...

 

AKTUALIZACJA
Dyrektor ZDiT Grzegorz Nita komentuje: "Zarząd Dróg i Transportu mając na względzie duże utrudnienia w ruchu w Łodzi spowodowane istotnym zaawansowaniem kluczowych dla mieszkańców inwestycji drogowo – komunikacyjnych informuje, że realizacja zadania, o które Pan pyta we wniosku będzie możliwa w 2015 r. Wyznaczenie śluz rowerowych zostanie wówczas sfinansowane z budżetu Zarządu Dróg i Transportu.
Niestety, w przesłanym piśmie dyrektor nie wyjaśnił jakie to problemy dla ruchu w mieście stanowiłoby wymalowanie kilku śluz dla rowerów. Ani one nie zmniejszają przepustowości skrzyżowań, ani ich wyznaczenie nie trwa długo. Co zatem jest powodem tej niechęci do podnoszenia bezpieczeństwa na drogach? 

O komentarz poprosiliśmy radnych 
 

{hb}