7 stycznia 2011 roku Hanna Zdanowska spełniła swoją pierwszą wyborczą obietnicę - podpisała kartę brukselską i zadeklarowała rozwój transportu rowerowego w mieście. Jaka ocena po 13 latach?

Czym była karta brukselska i dlaczego Hanna Zdanowska ją podpisała? 
Karta Brukselska zapoczątkowana została podczas światowego kongresu rowerowego Velo-city 2009, który odbył się w maju 2009 roku w Brukseli. Podpisana została - oprócz miast polskich - przez m.in.: Madryt, Mediolan, Edynburg, Monachium, Kopenhaga, Budapeszt Ateny czy Lwów. 7 stycznia 2011 prezydent Łodzi Hanna Zdanowska zwróciła uwagę, że Łódź jest trzecim - obok Gdańska i Krakowa - miastem w Polsce, które taki dokument podpisało. Jest przekonana, że dzięki temu, miasto będzie bardziej przyjazne dla rowerzystów. Obecny na uroczystości radny Bartosz Domaszewicz uważał, że podpisanie dokumentu "oznacza przełom w myśleniu o rowerach w Łodzi". 

Karta brukselska to publiczna deklaracja, do której prezydent Łodzi zobligowała uchwała Rady Miejskiej z 22 września 2010 roku (kliknij).

Karta Brukselska to zobowiązanie, że miasto tak poprowadzi politykę transportową aby jej efektem było:

  • zwiększenie do 15 proc. udziału komunikacji rowerowej w ruchu miejskim do 2020 r.
  • zmniejszenie o połowę ryzyka śmiertelnych wypadków rowerowych do 2020 r.,
  • opracowanie systemu parkingów rowerowych oraz polityki przeciwko kradzieży rowerów,
  • wsparcie dla projektów zwiększających wykorzystanie rowerów w dojazdach do szkoły i pracy,
  • działanie na rzecz rozwoju turystyki rowerowej,
  • współpraca ze środowiskiem rowerowym, biznesem, instytucjami publicznymi oraz ekspertami oraz upowszechnienia ruchu rowerowego.

Pierwsze sukcesy i deklaracje na przyszłość
Już po miesiącu od podpisania karty brukselskiej ruszył konkurs (kliknij) na wyłonienie "oficera rowerowego" w randze pełnomocnika prezydenta miasta. Do konkursu przystąpiło 6 osób, z których finalnie został wybrany Witek Kopeć (kliknij) - stając się pierwszym oficerem rowerowym w Łodzi. 

2013 i 2014 okazują się najlepszymi latami dla łódzkiej infrastruktury rowerowej - przybyły w tych latach najwięcej dróg rowerowych (odpowiednio 26,5 km i 31,9 km) powiększając każdorazowo sumę sieci tras rowerowych o kolejne 1/3! To wówczas powstały najważniejsze drogi łączące duże osiedla mieszkaniowe na Widzewie, Dąbrowie, Teofilowie czy Radogoszczu.  

Ostatnim wielkim skokiem rowerowym było uruchomienie w 2016 roku Łódzkiego Roweru Publicznego. Jego frekwencyjny sukces najwyraźniej sprawił, że ekipa Hanny Zdanowskiej osiadła na laurach. 

Wyhamowanie 
I kiedy wydawało się, że wszystko idzie ku dobremu... odbywają się kolejne wybory prezydencie, w których ponownie wygrywa Hanna Zdanowska i następuje zamrożenie planów inwestycyjnych dla rowerów. Poza zwlekaniem z opracowaniem strategii rozwoju dróg rowerowych na lata 2015-2020, obniżono także poziom nakładów na budowę nowych dróg. To jakiej spektakularnej jakości był to krach, niechaj świadczy fakt, że przez kolejne 7 lat poziom w budżecie zapisanych środków został na tym samym poziomie - 5 mln złotych. Za tę kwotę można było zbudować jedną nową drogę dla rowerów, czasem nawet pół. 
W 2017 roku radny Domaszewicz pytał na komisji transportu, czy polityka rowerowa Łodzi to w ogóle jeszcze istnieje (kliknij), bo zaczęły się sypać kolejne inicjatywy a urząd przestał nawet realizować rowerowe projekty wybrane w budżecie obywatelskim.  
W 2018 roku Łódź zaczęła spadać w ogólnopolskim rankingu rowerowych miast (kliknij).  
Nic zatem dziwnego, że według strategii do pilnego zbudowania lub remontu do 2020 (priorytet 1) było około 56,5 km tras. Do początku 2020 roku utworzono ok 28,3 km co stanowi 49,9% zakładanych tras.  
2020 to był także rok do którego Hanna Zdanowska zdeklarowała się podpisem pod kartą brukselską do konkretnych działań. Najbardziej mierzalnego wskaźnika (15% ruchu rowerowego) nawet nie wiadomo czy udało się osiągnąć - ani na początku, ani w żadnym z kolejnych lat nie przeprowadzono kompleksowych badań ruchu w Łodzi, urząd nawet nie wie w jaki sposób poruszają się po Łodzi mieszkańcy. Wszelkie działania są podejmowane w ciemno, na widzimisię urzędników. 
Dwukrotnie w 2019 i 2020 komisja rady miejskiej poświęcona była sprawom rowerowym. Dwa razy radni zdecydowali się wyruszyć na rowerach i zebrać sprawy rowerowe. Ponieważ z tych przejazdów nie wyszło nic poza fotografiami, dalszych prób organizacji nie podejmowano. 

Czy 2023 był najlepszy rowerowo rokiem od dekady? 
Gdyby tylko patrzeć w statystyki i sumę tras rowerowych w Łodzi, to można wysnuć taką tezę. Z pewnością propagandyści urzędowi prędzej czy później skorzystają z naszych obliczeń i bez podawania tła czy kontekstu, zaczną chwalić się jak to jest fantastycznie w mieście. 
Według naszym pomiarów w Łodzi przekroczono magiczną barierę 200 km separowanych dróg dla rowerów. Biorąc pod uwagę także namalowane na jezdniach pasy ruchu dla rowerów (także te, które ze względu na remont nawierzchni jedni są chwilowo niewidoczne - ul. Przybyszewskiego, Kilińskiego, Św.Teresy = 4,7 km) sumaryczna liczba wszystkich tras infrastruktury rowerowej przekroczyła 250 km! W minionym roku przybyło najwięcej kilometrów infrastruktury rowerowej od 2014 roku: 15 km. Tyle, że niestety, ta która stanowi niemal połowę tego przyrostu (trasa Górna) nie jest w żaden sposób czymś diametralnie poprawiającym poruszanie się rowerem po mieście - jest elementem towarzyszącym trasę dojazdową do autostrady i terenów przemysłowych. 
Pozostałe 9 km to: kilometrowy odcinek ul. Rewolucji 1905 roku gdzie zdołano wyznaczyć drogę dla rowerów na wyremontowanej jezdni, namalowane 2 km pasów ruchu dla rowerów na ul. Kaczeńcowej, czy budowane przy okazji modernizacji ulic Północnej, Wojska Polskiego i Strykowskiej niepokończone nadal drogi dla rowerów oraz ciągi pieszo-rowerowe, lub modernizowanej za prywatne fundusze fragmentu ul. Kaczeńcowej. W 2023 roku właściwie jedyną samodzielną inwestycją rowerową był 400-metrowy odcinek na Księży Młyn

Zestawienie 2023 roku z podziałem na rodzaj nawierzchni i rodzaj infrastruktury rowerowej (w osobnym artykule)

Z czym zatem rozpoczynamy 2024 rok?
- Łódź nie ma pełnomocnika rowerowego (oficera rowerowego), który jako jedyny w całym urzędzie zajmowałby się sprawami rowerowymi 
- Łódź nie ma aktualnej strategii rozwoju tras rowerowych 
- Łódź nie ma zbadanego ruchu, zatem urzędnicy nie wiedzą czym, jak i kiedy poruszają się mieszkańcy miasta 
- Łódź nie ma gotowych dokumentacji projektowych dróg dla rowerów, które pozwoliłyby rozpisywać przetargi na budowy 
- Łódź co prawda posiada plany na niemal 80 km tras rowerowych, ale w przygniatającej większości są to elementy składowe dużych tras samochodowych. Projekty te nie wpłynął w sposób diametralny na komfort poruszania się rowerem w centrum
- Łódź ma za to fatalny Łódzki Rower Publiczny, który w minionym roku zaliczył najniższą frekwencję w historii 

 Co zaś ze wskaźnikami karty brukselskiej? 

  • zwiększenie do 15 proc. udziału komunikacji rowerowej w ruchu miejskim do 2020 r. - nigdy nie zostało zmierzone
  • zmniejszenie o połowę ryzyka śmiertelnych wypadków rowerowych do 2020 r., - nigdy nie zostało zmierzone
  • opracowanie systemu parkingów rowerowych oraz polityki przeciwko kradzieży rowerów, - powstało mniej parkingów rowerowych przy szkołach, niż upłynęło lat kadencji prezydent, zaś polityki przeciwko kradzieży nigdy nie opracowano
  • wsparcie dla projektów zwiększających wykorzystanie rowerów w dojazdach do szkoły i pracy, - poza postawieniem 7 parkingów rowerowych oraz rozdawaniu odblasków, nie poczyniono NIC!
  • działanie na rzecz rozwoju turystyki rowerowej, - kilka prób ogłaszania konkursów na organizację wycieczek rowerowych po mieście, to zdecydowanie za mało 
  • współpraca ze środowiskiem rowerowym, biznesem, instytucjami publicznymi oraz ekspertami oraz upowszechnienia ruchu rowerowego. - są to działania albo pozorowane albo tak marginalne, że nie przypominają żadnej szerokiej i świadomej polityki 

Jaka jest skala zaniedbań i potrzeb niech świadczy liczba nadesłanych zgłoszeń do naszej mapy krytycznej, na której nanosimy zebrane brakujące lub nigdy nieskończone elementy infrastruktury rowerowej.