Wysokie krawężniki na drogach rowerowych to zmora rowerzystów. Pełnomocnik rowerowy ma listę takich miejsc. Czy w tym roku w końcu ruszy akcja obniżania krawężników?
Niedawno we Wrocławiu ogłoszono listę, która przedstawia spis krawężników znajdujących się na drogach rowerowych. To już kolejny rok z rzędu, kiedy tamtejsi drogowcy decydują się na masowe niwelowanie tych poziomych przeszkód. W lipcu zeszłego roku pełnomocnik prezydenta do spraw polityki rowerowej Witold Kopeć rozpoczął akcję "krawężnikobranie" - czyli zbieranie propozycji krawężników na drogach rowerowych. Wówczas Kopeć apelował - nie rozdrabniajmy się na każdy wystający krawężnik, ale skupmy na tych, które wyraźnie obniżają komfort jazdy, a mogą stanowić nawet zagrożenie.
Dlaczego krawężniki są tak nielubiane? Po pierwsze są niewygodne dla pokonywania rowerem. Dodatkowo spowalnia rowerzystę podczas przejeżdżania przez przejazd dla rowerów - rowerzysta zbliżając się do krawężnika zwalnia, zarówno podczas wjazdu jak i zjazdu z jezdni. Oczywiście można się też doszukiwać destrukcyjnej roli takich poprzecznych przeszkód na obręcze, jak i same szprychy w kołach rowerów. A co mówi na temat krawężników prawo lokalne, czyli "Wytyczne do planowania, projektowania i utrzymania dróg rowerowych w Łodzi." - Krawężnik ulicy powinien być kształtowany w taki sposób aby zjazd z jezdni odbywał się w sposób naturalny i nie wiązał się z pokonywaniem różnicy wysokości powyżej 0,5 cm.
Problem z krawężnikami nie jest nowy. Oto film z 2008 roku, kiedy rowerzyści samodzielnie niwelowali nierówności
Coś się zmieni w 2012 roku? Mija pół roku od czasu zakończenia "krawężnikobrania", tegoroczny budżet rowerowy jest jednym z największych w kraju, więc zadaliśmy Witkowi Kopciowi pytanie: Czy w 2012 roku przewidziano masowe obniżanie krawężników na drogach rowerowych? Odpowiedź była dość niepokojąca - Nie wiem. Jednak Kopeć uzupełnia - Wysłałem pismo do Grzegorza Sójki (zastępcy dyrektora do spraw inwestycji ZDiT) z propozycją wydatkowania sumy przeznaczonej na działanie utrzymaniowe pod nazwą "przystosowanie istniejącej infrastruktury na potrzeby ścieżek rowerowych" i pytaniem jaka w ogóle to suma (w budżecie Miasta jest podana na całe zadanie "Wydatki na utrzymanie dróg w miastach na prawach powiatu"). W tym piśmie zasygnalizowałem też potrzeby w zakresie prac utrzymaniowych na drogach rowerowych, wśród których obniżanie krawężników na około 70 skrzyżowaniach, zjazdach publicznych i prywatnych (zgodnie ze zgłoszeniami z akcji "krawężnikobranie") wymieniłem na pierwszym miejscu. Pełnomocnik rowerowy zamierza na najbliższym spotkaniu z dyrektorem Sójką wyjaśnić tę kwestię i uzyskać konkretne ustalenia. Jednocześnie Kopeć zapewnia, że nie zamierza odpuścić tej sprawy. W tym roku ZDiT musi coś z tym zrobić - kwituje.