|
sobota, 30 października 2010 11:46 |
|
Marciusz miał 39 lat. W środowisku artystycznym Łodzi był znaną postacią: pisał wiersze i scenariusze, grał w filmie i w teatrze, śpiewał i akompaniował na gitarze. 19 sierpnia 2008 r. jechał rowerem ul. Srebrzyńską w stronę centrum miasta.
Gdy zbliżał się do Starego Cmentarza, z naprzeciwka nadjechał rozpędzony polonez truck. Samochód próbował wyprzedzać inne auto i wtedy wpadł w poślizg. Uderzył w drzewo, potem w rowerzystę. Moroń w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala. Następnego dnia zmarł.
Więcej w artykule (kliknij) Źródło: Gazeta Wyborcza
Marciuszowi poświęcony jest jedyny w Łodzi Ghost Bike, który stoi przy Starym Cmentarzu (blisko miejsca wypadku - ul. Srebrzyńska 1/3). Zobacz galerię zdjęć (kliknij)
Zachęcamy do zadumy i pamięci w najbliższych dniach.
|