| Rowery. Radni chcą podpisania Karty Brukselskiej |
|
|
|
| środa, 22 września 2010 19:19 |
|
Radni przegłosowali niemal jednomyślnie, stanowisko, w którym uznają realizację zadań zapisanych w Karcie Brukselskiej za najważniejszy cel łódzkiej polityki rowerowej. - Propozycja podpisania karty to nie fanaberia związana z 22 września, czyli Dniem bez Samochodu, ani próba dopieszczenia rowerzystów. To początek dyskusji mieście i transporcie, o podróżowaniu z domu do pracy, do miejsca wypoczynku, czy rozrywki - mówi Bartosz Domaszewicz, projektodawca uchwały. Czym podróżują łodzianie? - W 2000 roku 63 proc. z nas korzystało z komunikacji zbiorowej. W 2007 już tylko 47 proc. Przez te siedem lat liczba podróży samochodem wzrosła o 81 proc. - mówi Wojciech Makowski z fundacji Fenomen, która jest koordynatorem projektu rzecznik niezmotoryzowanych. Choć udział podróży autem wzrasta, łodzianie deklarują, że chętnie wybraliby inny środek transportu. Z badań przeprowadzonych na początku dekady wynika, że 20 proc. z nas najchętniej chodziłoby, a 24 proc. preferuje rower. Żeby jednak podróżowanie po Łodzi jednośladem było bezpieczne potrzeba dobrej infrastruktury, a ta u nas kuleje. Sposobem na jej poprawę jej jakości ma być właśnie zrealizowanie celów zapisanych w Karcie Brukselskiej. Są to:
Kartę Brukselską podpisało 15 maja zeszłego roku wiele europejskich miast m.in. Helsinki, Varna, Walencja, Madryt, Ateny, Bordeaux, Lwów, Mediolan, Edynburg, Praga i Monachium. Z Polski: Gdańsk i Kraków. Źródło: "Rowery. Radni chcą podpisania Karty Brukselskiej" Aleksandra Hac Gazeta Wyborcza Łódź |